*
Od czego się zaczęło? W sumie to od wspomnienia Przemyszy, które jest bardzo pokrewne z moim wspomnieniem. Oraz od rozmów z Luci i prób zidentyfikowania jednego z modeli Barbie, który w dzieciństwie posiadałam. O wspomnieniu (moim) powiem tylko tyle, że dotyczy zaginięcia (nie - zniszczenia i nie - wyrzucenia, a więc przynajmniej w teorii są szanse na cudowne odnalezienie) moich lalek (oryginalnej Fashion Play Barbie z 1989 roku oraz dwóch klonów, z których jeden, sygnowany znaną i lubianą sentencją 'made in China', miał świetnie odtworzony mold superstar. Tak świetnie, że podczas przeglądania zdjęć Barbie z lat 80-tych i natrafiając na lalkę - o której więcej poza nawiasem ;p - złapałam się na myśli: "O, moja Darcy" [sic!]).
Moje lalki mogą się odnaleźć jedynie na strychu - jak podają źródła, a właśc. jak twierdzą moi krewni, którzy ten strych porządkowali - ale że jest to strych wielki i przepastny, nie zdołałam nigdy trafić na ich trop, aż wreszcie uwierzyłam, że ich tam nie ma.
Będąc (metrykalnie!) dzieckiem jeszcze, pielęgnowałam w sobie myśl, że cokolwiekby się działo ze wszystkimi moimi zabawkami, nigdy nie porzucę Darcy. (imię okropne, ale nadałam je lalce wieki temu, pozostając pod wpływem fascynacji kulturą amerykańską szalonych lat 50. i 60.). Darcy była bardzo ważną lalką; ikoną mojego dzieciństwa, mimo że wykonano ją z lichego materiału (i że na skutek częstych kąpieli częściowo wyłysiała

). Była dla mnie tak ważna, że zaczęłam nawet pisać o niej powieść... haha.. szaleństwo!

Była szczuplutka, nie miała przerysowanych proporcji klatki piersiowej, toteż ciuszki, szczególnie te dopasowane, leżały na niej o wiele lepiej niż na Mirandzie (Fashion Play Barbie). No i, co tu dużo mówić, miała śliczną, pogodną buzię, w moim mniemaniu ładniejszą niż Miranda, a przynajmniej bardziej charakterystyczną. Zapewne za sprawą radosnych, niebieskich oczu i uśmiechu Laury Palmer.

(Sheryl Lee przez długi czas uważałam za jedną z najpiękniejszych kobiet. Uwielbiałam jej brwi!)
Ale do rzeczy. Po rozpoznaniu terenu pt. 'Barbie lat osiemdziesiątych' utwierdziłam się w przekonaniu, że to nie przemyślny Chińczyk stworzył prototyp uroczej buzi Darcy, ale firma Mattel! I że przemyślny Chińczyk mógł ją co najwyżej odwzorować (a odwzorował przednio)... Niniejszym moje zainteresowanie skupiło się na tej oto panience:
zdjęcie autorstwa Tutto Cu Barbie z
flickr.com
Jest to My First Barbie z 1980 roku, która w oryginale miała nietypowo, acz wdzięcznie upięte włosy.
(fotka z ebaya; nie pomnę autora)
Zauroczyła mnie ta lalka do tego stopnia, że zrobiłam rzecz nieoczekiwaną - ja, tak zaprzysiężona dollfom

- zaczęłam przeglądać strony aukcji internetowych. A kiedy zobaczyłam jeszcze wspaniale dopieszczoną, odnowioną (repaint i reroot) Helenę własności TilliBoo z flickra, przepadłam.
a tu w towarzystwie koleżanek. Pierwsza z prawej. Nie mówcie, że nie wyróżnia się urodą!
Od wczoraj - bo wczoraj na te wszystkie odkrycia natrafiłam - myślę sobie, że mogłabym ją mieć. Ale w wersji customowej /(prima-ballerina!), bo jej ubranko defaultowe w ogóle mi się nie podoba/, OOAK i wyeksponowanej koniecznie na dollstandzie.
-
persephone-xoz:
-
przemysza:
-
luci_fair:
Pokaż wszystkie (4) ›